Wywiad o wyborach i co po wyborach z Wójtem Gminy Kadzidło

Udało nam się przeprowadzić krótki wywiad po wyborach samorządowych z Wójtem Dariuszem Łukaszewskim. Poruszyliśmy kwestię samych wyborów oraz zapytaliśmy o inwestycje na przyszłe lata.

(Redakcja) Gratulacje od redakcji. Został Pan ponownie wybrany na Wójta Gminy Kadzidło. Patrząc na wyniki… były to najtrudniejsze wybory samorządowe względem poprzednich?

(Wójt Dariusz Łukaszewski) Dziękuję za gratulacje. Były to trudne wybory, trudne z wielu powodów. Po stronie mojej konkurentki stanęli starosta Kubeł i poseł Czartoryski, kilku księży proboszczów dziękowało pani Śniadach na chwilę przed wyborami, kilka komitetów pracowało równolegle, jedna osoba, w imieniu kilku komitetów, była upoważniona do zgłaszania kandydatów na członków komisji. To była przygotowana kampania. Trochę nie na naszą szczerość. Zdawało nam się, że wybory są dosyć jasną sytuacją. Znamy się wszyscy. Znamy swoją pracę. Swoje osiągnięcia. Nie potrzeba w tym wszystkim jakiejś szczególnej strategii. Okazało się, że emocje ludzi są różne i różne są motywacje, różne oczekiwania, różna odporność na przyjmowanie nieprawdziwych informacji. Ale ważny jest też zewnętrzny kontekst. To był jednak czas zmian, i w gminach powiatu, i w Ostrołęce, i w Polsce. Proszę zerknąć na wyniki wyborów w powiecie. Pozostało jedynie czterech wójtów, z dwunastu dotychczasowych włodarzy. Mijająca kadencja również była trudna. Zrobiliśmy wiele. Kampania próbowała te osiągnięcia starannie pominąć. Pojawiały się za to zupełnie fantastyczne informacje o budowaniu przeze mnie domów w Podkowie Leśnej, prywatyzacji Zakładu Gospodarki Komunalnej, zamkniętym stadionie, kosmicznym zadłużeniu. Wspólnie z Adamem Białobrzeskim i Haliną Prusaczyk prowadziliśmy bardzo merytoryczną kampanię. Wystarczyło. Jesteśmy z tego bardzo dumni. Można wygrać i nie kłamać, nie manipulować, nie pomawiać. To chyba najbardziej optymistyczny pierwiastek tej kampanii. Dziękuję mieszkańcom za frekwencję. W sposób szczególny dziękuję moim współpracownikom, radnym, mężom zaufanie oraz tym z Państwa, którzy zechcieli mi zaufać.

 

Wiele osób zarzuca (głównie w internecie) Wójtowi zmiany partii? PSL, PiS, PO. Jak to jest? Ja osobiście nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek startował Pan z jakiejkolwiek listy lub wyrażał poparcie dla w/w partii.

Nie wiem skąd to się wzięło. Nigdy nie należałem do żadnej partii. Nigdy nie miałem poparcia żadnej partii. Nigdy nie poparłem żadnej partii. Pilnuję bardzo formuły bezpartyjności. To ważna formuła w lokalnych wyborach. Oczywiście, mam swoje sympatie polityczne, mam swój przemyślany i klarowny światopogląd, jednak nigdy nie sięgnąłem po jakikolwiek partyjny, czy kościelny oręż, w walce wyborczej. To byłoby dla mnie poniżające i bardzo krępujące. Myślę, że wyborcy powinni surowo oceniać takie praktyki. Nasza lokalna kondycja winna być wolna od instrumentalnego traktowania, na przykład, Kościoła. Bywa z tym róznie.

 

Jakie plany na przyszłe lata? Czy mieszkańcy gminy mogą liczyć na małe zaskoczenie z inwestycjami? Może otwarty basen/kąpielisko o którym było głośno również w tych wyborach, jak i tych z przed 10 lat?

Nie sądzę, żeby w Kadzidle, w przewidywalnej przyszłości mógł powstać basen. Potrzebowalibyśmy blisko sześciu, może siedmiu, milionów złotych wkładu własnego, a później, blisko dwóch milionów złotych na bieżące utrzymanie. Nikt odpowiedzialny nie powinien składać takich deklaracji. Plany są ambitne, ale proszę pamiętać, że nie dysponuję większością w Radzie Gminy. To radni uchwalają budżet, to radni zatwierdzają, które inwestycje będą realizowane. Liczę na mądrą współpracę, w przeciwnym razie, stracimy nie tylko kilka lat, ale zepsujemy wizerunek gminy. Najistotniejsze będą drogi, wodociągi, kanalizacja oraz przebudowa Szkoły Podstawowej w Kadzidle. Myślimy z Panią dyrektor, nauczycielami, rodzicami o stworzeniu nowoczesnej szkoły, świetnie wyposażonej, z pięknymi placami zabaw, estetycznym otoczeniem. To byłby najtrwalszy pomnik na stulecie niepodległości.

 

W dość ostrych słowach były krytykowane Pana relacje z starostą. Mają negatywnie oddziaływać na rozwój gminy. Ile w tym prawdy? Można nie darzyć się sympatią do siebie, ale czy naprawdę to ma realny wpływ na przyszłość gminy?

Moim zdaniem nie ma. Pan starosta musi kiedyś zrozumieć, że gmina ma swoją hierarchię wydatków i musi ją umiejętnie realizować. Budżet gminy nie może być rezerwą budżetową powiatu. Proszę pamiętać, że przez osiem lat współpraca z powiatem i panem starostą była wzorowa. W poprzedniej kampanii wyborczej nosiłem ulotki pana starosty, w ostatni, przedwyborczy piątek, pan starosta poparł niespodziewanie mojego konkurenta Krzysztofa Duszaka. Kilka miesięcy później, podczas balu charytatywnego, padały zaskakujące deklaracje, że kolejnym wójtem w naszej gminie powinna być kobieta. To była mało komfortowa sytuacja. Tak to się dziwnie poukładało. Od tamtej pory współpraca stawała się trudniejsza, ale nie została nigdy zerwana. Choćby budowa drogi powiatowej Kadzidło-Łyse. Mało się o tym mówi, ale Gmina Kadzidło ma również swój udział w tej inwestycji. Szkoda, że w kampanii wyborczej wykorzystano nawet wójta z Gminy Łyse, który w Zagrodzie Kurpiowskiej, w obecności wielu mieszkańców i wyborczych konkurentów, wykrzykiwał jakieś absurdalne sensacje, zresztą, pod moją nieobecność. To jednak zostawia pewien osąd i psuje relacje, pomijam, że było to bardzo nieeleganckie i bardzo prostackie. Mieszkańcy muszą wiedzieć i pamiętać, że jakiekolwiek przekazanie powiatowi pieniędzy gminnych zubaża inwestycje na które czekają mieszkańcy i z których rozliczają radnych i wójta. Przykład: gdybyśmy przekazali panu staroście oczekiwane pieniądze na budowę drogi powiatowej w Chudku, wówczas, tamtejsza szkoła nie zostałaby przebudowana. Z najbrzydszej i zaniedbanej szkoły powstała jedna z nowocześniejszych szkół w całym powiecie. To są realne dylematy i realne decyzje. Dzisiaj, kiedy analizuję kampanię wyborczą oraz sam przebieg wyborów, myślę, że ta słynna już dzisiaj „zła współpraca”, była wpisana w samą dynamikę wyborów, że ten slogan był jednak nieprzypadkowy, starannie podtrzymywany na użytek samych wyborów. Dzisiaj jesteśmy się już po wyborach. Próbuję zapomnieć o tych złych doświadczeniach. Zapraszam wszystkich, bez wyjątku, do współpracy. Także Pana starostę, który przypomnę, jest również radnym powiatowym, to znaczy z definicji powinien dbać o gminę z której otrzymał mandat.

 

Wracając do słów opozycji. Niektórzy mieszkańcy zarzucali braku miejsca do grania w piłkę dla najmłodszych. Na murawę stadionu nie ma wstępu dla wszystkich jak rozumiem z powodu dbania o murawę. Orlik przy szkole powiatowej zamknięty i na zapisy jedynie większych grup. Boisko przy szkole podstawowej jest również dla chcących pograć w kosza i w piłkę. Nawierzchnia tartanowa nie nadaje się do grania gdy popada, jak i w korkach. Gdzie mogą pograć mieszkańcy chcący przyjść dziećmi i razem pograć?

Wokół stadionu narosło wiele mitów wyborczych i dziwnych opowieści. Stadion jest zawsze otwarty. Zamontowaliśmy specjalne obrotowe drzwi. Stadion jest długo oświetlony. O murawę powinni dbać przede wszystkim sami piłkarze Kurpika, trener i Prezes. Nigdzie nie jest tak, że na centralnej płycie gra każdy, kto chce. Proszę jechać do Ostrołęki, i tak sobie, z ulicy, wejść na główną murawę. Dziwię, się, że nie rozumieją tego byli piłkarze Kurpika, przynajmniej jeden, którzy w ferworze wyborczym zarzucają niemożność grania na tej murawie przez wszystkich. Orlik jest czynny od marca do końca listopada. Krzysztof Dawid to porządny animator. Trzeba oczywiście się z nim umówić, ale nie jest prawdą, że wszystkie terminy są zajęte. Boisko przy szkole podstawowej zazwyczaj świeci pustkami. Warto pamiętać, że blisko, w Dylewie, są i Orlik, i boisko trawiaste, takich boisk jest już kilka, choćby w Tatarach, Brzozówce, Siarczej Łące, nawet w Kierzku. Boiska wielofunkcyjne są również w Dylewie, Wachu, Chudku, Czarni. Dwanaście lat temu było tylko boisko wielofunkcyjne przy kadzidlańskiej szkole. To bogactwo nie powinno być przeszkodą w uprawianiu sportu.

 

Jak z superszybkim Internetem w gminie? Czy to prawda, że w przyszłym roku będzie darmowy dostęp do sieci dla mieszkańców?

Miałem odwagę podczas kampanii wyborczej studzić emocje. Pisałem, że to program rządowy. Jako gmina jesteśmy gotowi na współpracę, ale nie może wziąć odpowiedzialności za powodzenie tego ogromnego przedsięwzięcia. Mam nadzieję, ze wszystko przebiegnie pomyślnie.

 

Każdy przychodzi do Pana z prośbami, sugestiami, zmianami, musi Pan wysłuchać potrzeb mieszkańców… a teraz jako mieszkaniec gminy, a nie Wójt… Czego brakuje w naszej gminie? Nawet jeśli jest to mało realny/nierentowny pomysł co Pan jako osoba prywatna widziała by w Kadzidle?

Niewiele zostało nam do zrobienia. Wykonaliśmy ogromną pracę. Przez dwanaście lat zmieniło się wszystko. Musimy kończyć drogi, wodociągowanie poszczególnych wsi, musimy uporać się z kanalizacją, pobudować kilka dużych, profesjonalnych placów zabaw i koniecznie przebudować szkołę podstawową w Kadzidle, uczynić ją centrum oświatowym z prawdziwego zdarzenia. Marzę o Szkole Rzemiosł, która pielęgnowałaby tradycję i kulturę kurpiowską. Jeśli pojawią się realne pieniądze zewnętrzne, wówczas, moglibyśmy się pokusić o lodowisko, profesjonalne, schładzane, niezależne od aury i kaprysów pogody. Powinien powstać Środowiskowy Dom Pomocy dla osób niepełnosprawnych oraz Uniwersytet Trzeciego Wieku. Także skatepark. Wydaje mi się, że coraz istotniejsze będą skwery, place zabaw, siłownie zewnętrzne, miejsca rekreacyjne. kręgielnie. W przyszłości powinien powstać Dom Spokojnej Starości. Także teatr ludowy z prawdziwego zdarzenia. Moglibyśmy owocniej wykorzystać pieśni kurpiowskie zebrane przez księdza Skierkowskiego. Kiedyś, w szkole, powinno powstawać mini-centrum nauki, z obserwatorium astronomicznym, z możliwością prowadzenia doświadczeń połączonych z Warto nadal zabiegać o dwa, trzy zakłady produkcyjne. To byłaby pełnia szczęścia. Wszystko rozegra się jednak na poziomie wspólnoty, stopnia jej dojrzałości, solidarności, empatii. Czy będziemy odporni na kłamstwa, plotki, manipulacje, historie wyssane z palca, czy będziemy brali stronę skrzywdzonych, czy tych, którzy krzywdzą, są cyniczni, brutalni, bez wyobraźni. To są realne zadania na przyszłość.

 

Czy po tej kadencji będzie start w przyszłych wyborach?

Nie myślę o tym. Na razie, nie myślę o tym. Nigdy w życiu nie planowałem zbyt drobiazgowo. Przed każdym z nas wiele scenariuszy, który przyjdzie nam zrealizować, trudno, trudno powiedzieć.

 

Kilka słów od siebie dla czytelników ekadzidlo.pl

Kochani, wybory mijają, zapomnijmy o guzach. Kochajmy Kurpie, naszą Gminę, szanujmy się, wybaczmy sobie nawzajem, pracujmy wspólnie, życie jest zbyt krótkie, by trwonić je na byle co, by żyć byle jak. Mój Mistrz powiadał, że warto być przyzwoitym, chociaż to się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, chociaż nie warto. To ważna maksyma. Staram się o niej zawsze pamiętać. Wierzę bardzo w emocjonalny oraz intelektualny potencjał mieszkańców Kurpiowszczyzny. Wierzę, że możemy budować prawdziwą wspólnotę, bardzo wymagającą i bardzo uważną. Kocham Kurpie szczerą, nie wyborczą, miłością. Raz jeszcze dziękuję za życzliwość podczas wyborów.

Author: Redakcja

Share This Post On

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Kadzidlakkadzidlak Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kadzidlak
Gość
kadzidlak

Liczymy na wywiad z nowym przewodniczącym Rady Gminy, mam nadzieję,że wkrótce?

Kadzidlak
Gość
Kadzidlak

a kto jest przewodniczącym?